Kampania społeczna Póki My żyjemy

Utworzono dnia 23.02.2026
Codzienne wsparcie osób z niepełnosprawnościami przez ich najbliższych to nie lada wyzwanie.
My to wiemy.
Ale co, kiedy tych najbliższych zabraknie?
Zachęcamy do lektury
Póki My żyjemy
 
 
Może być zdjęciem przedstawiającym tekst „Dziecko rośnie. Wsparcie... nie. PÓKI MY ŻYJEMY KAMPANIA SPOŁECZNA INICJATYWY NASZ RZECZNIK NASz RZECZNIK”
Przez lata rodzice walczą o rehabilitację, terapię, edukację. Uczą się systemu, piszą wnioski, organizują pomoc. I jakoś z trudem, ale jednak to wsparcie wokół dziecka się pojawia.
A potem dziecko dorasta.
Kończy szkołę. Kończą się programy. Kończą się „rozwiązania dla dzieci”.
Zaczyna się dorosłość — i cisza. Osoby z niepełnosprawnością po osiągnięciu 25 lat nagle przestają istnieć dla systemu...
Rozwiązania systemowe są niewystarczające:
za mało jest miejsc wsparcia dziennego, za mało mieszkań wspomaganych, za mało asystentów osobistych. Za mało systemowych rozwiązań, które dają bezpieczeństwo na przyszłość…Osoby dorosłe wracają do domów rodzinnych i pozostają tam przez wiele lat, oczekując na miejsce w Środowiskowym Domu Samopomocy czy Warsztacie Terapii Zajęciowej.
Osoba z niepełnosprawnością rośnie. Ma 20, 30, 40 lat.
Potrzeby nie znikają.
Rodzice się starzeją.
Lęk rośnie.
Kampania społeczna Póki my żyjemy powstała by mówić o dorosłości osób z niepełnosprawnościami.
O tym, że wsparcie nie może kończyć się wraz z metryką. O tym, że system nie może „wyrastać” z człowieka tylko dlatego, że przestał być dzieckiem.
 Udostępnij ten post
 Zabierz głos w dyskusji
Dołącz do kampanii „Póki my żyjemy”
Bo dorosłość też wymaga wsparcia, a przyszłość nie może opierać się wyłącznie na sile rodziców: Póki MY żyjemy a co dalej?
Wspierają nas - partnerzy kampanii